OUOUOUOUUU

Weekendowe Granie #173 - Phantom Thieves strikes again!

Encyklopedia: Persona 5

Cześć i czołem, ślimaki z rosołem! Zapraszam do chwalenia się w co gracie!

U mnie bez większych zmian - dalej gram w bijatyki, ale i udało mi się powrócić do dwóch gier, o których już jakiś czas nie pisałem. Mam też nadzieję, że podczas wakacji uda mi się wrócić do MGS V (przerwa trwa od premiery...) oraz przejść kolejny raz Ni no Kuni, przygotowując do premiery drugiej odsłony. Nie przedłużając przechodzę do treści dzisiejszego odcinka WG.

Persona 5

Ach.... powiedziałbym, że w końcu! Uporawszy się z tytułami do recenzji i innymi tekstami znalazłem czas, aby powrócić do ukochanej Persony i ekipy z piątej odsłony tej wspaniałej serii! Dwa miesiące przerwy zrobiły swoje. Złapawszy za pada od razu poczułem bakcyla i rozpływałem ponownie nad każdym aspektem tej przecudownej gry! Niezmiernie się cieszę, że po tak długich latach dalej potrafię cieszyć się naszym hobby w tak ogromny sposób - właśnie dzięki tego typu produkcjom. Obcowanie z takimi perełkami to iście magiczne doznanie!

Dla takich gier jak Persona 5 jestem graczem. Ten wspaniały system walki, który przywrócił kilka kluczowych elementów z Shin Megami Tensei. Współczesny klimat i atmosfera Japonii sprawiają, że miłość do jRPGów rozpala się we mnie na nowo. Czy w tej grze jest coś, co mi przeszkadza? Głównie pierdoły nie rzutujące na odbiór. Ot niektóre dialogi w lochach potrafią być wyjątkowo sztampowe i słabe. Lokacje z Mementos przy dłuższych sesjach zdarzają się nużyć swoim monotonnym utworem i... to w sumie tyle! Czasem martwię się o jakość tłumaczenia, ale nie jestem w stanie zweryfikować wierności i jakości przekładu.

Nie zamierzam powtarzać tego co napisałem już w recenzji i kilku innych numerach WG. Przypomnę tylko jak ta gra niesamowicie się prezentuje! Kocham tytuły stylowe i artystyczne. Persona 5 pod tym względem to absolutne mistrzostwo świata i bryluje pośród innych gier. Pojedyncze kadry wyglądają miejscami niczym przepiękne dzieło sztuki i nie potrafię się na nie napatrzeć - ojojoj, jakie to jest stymulujące! Z czymś takim miałem ostatnio do czynienia przy okazji El Shaddai - chociaż trzeba zaznaczyć, że warstwa artystyczna tej gry prezentowała zupełnie odmienny styl. Cóż, zawsze stawiałem tytułu "inne" i "zwariowane" ponad dążenie do realizmu. Dlatego taki przeciętny technicznie, ale przesycony surrealistycznym stylem Killer is Dead wrył mi się w oczy dużo bardziej niż dopracowane, ale nudne The Last of Us. W przypadku Persony należy do tego dodać uzależniający system gry i rozgrywkę, a otrzymujemy dzieło kompletne pod każdym względem.


Guilty Gear Xrd Rev 2

Tak jak pisałem - dalej gram w bijatyki, więc nie może zabraknąć Guilty Gear Xrd Rev 2. Postanowiłem przeskoczyć z Tekkena 7 i poświęcić zdecydowanie więcej uwagi tej serii. Wielka szkoda, że tak mało osób gra po sieci, ale udało mi się rozegrać kilkanaście walk rankingowych. Większość nawet wygrałem, więc mogę mówić o sukcesie. Chociaż trafiłem parę razy na graczy, którzy po prostu rozszarpali mnie na strzępy i sprawili, że widząc to co się dzieje na ekranie miałem ochotę się po prostu rozpłakać!

Skończyłem też tryb fabularny zaliczając rozdziały "After Story" z Rev 2. Kurde! Ale to było dobre! Twórcy zakończyli w końcu sagę Valentine i to co się działo pod koniec przekroczyło moje najśmielsze oczekiwania! Po tylu latach poznaliśmy w końcu twarz i prawdziwe imię tajemniczego Gear Makera/The Mana! Bardzo spodobały mi się niektóre walki i kibicowałem głównym bohaterom. Niektóre sceny z kolei rozśmieszyły mnie niemal do łez. Głównie perypetie Ky'a, który zaczął się zastanawiać nad rodzinną relacją z Solem Badguy'em - autentyczne przerażenie malujące się na twarzach obu bohaterów było bezcennym widokiem.. Wielka szkoda, że całość jest tak bardzo powiązana z poprzednikami i wiele osób poczuje się zagubionych podczas poznawania tej opowieści.

Więcej przeczytacie w recenzji, którą już skończyłem i powinna niedługo pojawić się na łamach serwisu. Ja tymczasem gram teraz w tryb M.O.M i dalej uczę systemu walki za pomocą ulubionej Baiken.

 

Skupienie na Gulty Gear Xrd Rev 2 nie sprawiło, że porzuciłem Tekkena 7. Odpalenie gry na chwilę skończyło się ponad 2 godzinną sesją i 40 pojedynkami sieciowymi ze znajomymi. Wrzuciłbym kilka filmików, ale nie miałem czasu ich skomponować i przyciąć - cóż, innym razem!

 

Tekken 7

Kolejne godziny mijają a Tekken 7 nadal mnie nie nudzi. Jest to niebezpieczne, bo wiem czym się ostatecznie skończy. Scenariusze są dwa - oba bardzo prawdopodobne. W najlepszym wypadku zaniedbam kilkanaście gier, których ukończenie planowałem na ten rok. W najgorszym zapomnę jeść i umrę. Pytanie czy do tego czasu licznik spędzonych godzin przebije Tekken Tag Tournament 2? Oby nie!

Inni narzekają na brak zawartości i czegoś, co by motywowało do dalszej gry. Cóż, dla mnie w tej roli sprawdza się świetnie system walki, bo to chyba najważniejszy aspekt bijatyk - pod tym względem strasznie zawiodło mnie demo Marvel vs. Capcom: Infinite. Powoli przymierzam się do nauki gry trzecią postacią i będzie to prawdopodobnie Heihahachi Mishima lub Leo. Jeśli ktoś chce się sprawdzić w sieciowych sparingach to jak zwykle zapraszam do wspólnej gry!


Phoenix Wright: Ace Attorney: Spirit of Justice

Moja 9 prawnicza przygoda nie mogła długo leżeć bezczynnie. Powoli popycham akcję do przodu. Wróciła już Ema Skye, którą po raz pierwszy podziwiam w grafice 3D - twórcy świetnie przenieśli animacje jej sprite'ów z Apollo Justice. Jak zwykle mogę też liczyć na przepiękną muzykę idealnie podbijającą adrenalinę.

Na razie akcji brakuje nieco tempa, ale jestem zaciekawiony co dalej mnie czeka. Obecnie prowadzę nadal drugą sprawę, gdzie podczas występu magicznego zginął utalentowany magik i o zabójstwo oskarżona została Trucy - córka Phoenixa. Oczywiście ktoś ją wrabia, a moim zadaniem jest odkryć tożsamość sprawcy. Fajnie, że wróciło kilka mechanik nieobecnych w poprzedniej odsłonie - chociażby ściąganie odcisków palców.

Nauczony doświadczeniem z poprzednikami wiem, że najlepsze sceny otrzymam na samym końcu i już nie mogę się doczekać aż dotrę do finału tej opowieści. Jednocześnie modle się, żeby móc kiedyś zagrać w obie odsłony Great Ace Attorney w zrozumiałym języku..

To tyle ode mnie! Chwalcie się co obecnie gracie i jakie tytuł zaprzątają Wam głowę.

Skomentuj Komentarze (16 opinii)

Placek17 dodano: 16.06.2017, 23:59

Dalej event.

Dołączył do mnie wczoraj nowy zawodnik - Hazama. Poza tym dalsze postępy i ukończyłem rozdział 10.

Dalej walczę z eventami Porsche. Zaczął się nowy z Porsche 959.

Dalej wyzwania online.

Tyle. Z muzyki:
https://www.youtu(...)EncOxE5o (no, to jest świetny j-pop, cudo!)
https://www.youtu(...)P50BCgmk

W planach nic nie mam. Boską Personę 5 odpalę pewnie dopiero po skończeniu sesji. Edytowano 1 raz. Ostatnio: 17.06.2017, 00:00
kaczmar456 dodano: 17.06.2017, 11:34


Akurat dłuższe wolne mi wypadło w pracy więc chciałem trochę do przodu ruszyć Nioha i przez ten czas padło trzech bosów i jestem bliski odblokowania kolejnej lokacji i z każdym kolejnym bossem zaczynam coraz bardziej przekonywać się do gier tego typu - radość i satysfakcja z pokonania takiego bossa jest po prostu nieziemska i Nioha z całego serca polecam, bo to kawał świetnego souls-like'a. Co prawda fabuła moim zdaniem jest taka sobie i wydaje mi się być dorzucona na siłę, ale za samo umiejscowienie gry w Japonii propsuje i lokacje które przyjdzie nam eksplorować mają strasznie mroczny klimat i to mi się mega podoba.



I oczywiście dalej na tapecie Tekken 7. Wydaje mi się, że Larsem i Jinem w mojej grze coś zaczęło się dziać, jest już odrobinę lepiej, w rankingach powoli acz sukcesywnie pnę się w górę, do tego sprawdzam sobie Akume i staram się implementować (dzięki Lau za złapanie babola) jego taktyki do Tekkenowego stylu rozgrywki. Na razie idzie mi to średnio, ale z czasem się nauczę. Wciąż nie mogę się przestawić z tego, że ten Akuma to jego wersja z SFIV a nie jego outing z SFV, no ale w sumie ten Akuma jakoś bardziej mi przypasował. Akuma z większości jest w stanie wyprowadzić jakiś podstawowy juggle, a przez przerwanie specjala poprzez użycie paska EX może też przedłużać swój łańcuszek kombosów. Wciąż muszę nauczyć się jak to się robi i jak to wykorzystywać dalej w walce, ale nie jest źle.

I to ode mnie by było na tyle.
Edytowano 1 raz. Ostatnio: 17.06.2017, 11:49
Laughter-XIII do kaczmar456 dodano: 17.06.2017, 11:44
Utylizować czy implementować? :D
kaczmar456 do Laughter-XIII dodano: 17.06.2017, 11:48
Znowu się złapałem na "utylizacji", nosz kurcze xD Edytowano 1 raz. Ostatnio: 17.06.2017, 11:50
RageOfMaltael dodano: 17.06.2017, 12:54
Oho ktoś się wpisał :D ale i coś mi nie pasuje na miejscu o_O OUOUOUOUUU standardowo jest, ale where is fucking Deadpool ja się pytam;( Tak wstępnie i śmiechowo i nie, ale do rzeczy, ostatnio jakoś mi granie nie idzie, także dalej Wiedźmin w natarciu i komiksy. Ostatnio zmiana platformy i ogrywanie zaległości i backloga, no to udało mi się jakimś cudem zakończyć Devil May Cry HD Collection, oczywiście część pierwsza, która ma wyśrubowany poziom i na harda itp. raczej nie mam zamiaru się wybierać. Dość sporo mi nerwów i krwi zeszło, a ile się człowiek wiązanek nauczył, to szok w takim wieku :D Dwójka albo wydaje mi się łatwiejsza, albo dokładnie czemu tak się dzieje, że idzie, jak przez masło dość szybko. Pamiętając trójeczkę za dawnych czasów, powrót będzie zbyt bolący, ale jak ograć, to ograć trzeba chociaż raz. Nie mam jakiś takich planów, więc tu nie będę się rozpisywał za dużo i w danej kolejności pisał. Chwilowo pograłem w DriveCluba, kilka oesów na Chile zawaliłem i dałem sobie spokój. Raczej weekend nie będzie skuteczny do grania, bo mam inne plany. Jak wylecę dzisiaj, to w niedziele powrót kiedyś tam, godzinny wieczorne. Co do muzyki, to raczej dzisiaj sponsorem jest:

https://www.youtu(...)PqtWWB3s

Tyle ode mnie, miłego weekendu Wszystkim ;)
duxdaro dodano: 17.06.2017, 14:47
W Forzę Horizon 3... Na PC... Padem od PS4 :D


Edytowano 1 raz. Ostatnio: 17.06.2017, 14:47
Libertinus do duxdaro dodano: 17.06.2017, 17:18
duxdaro do Libertinus dodano: 17.06.2017, 17:42
ale na piechotę :P
lorddan569 dodano: 17.06.2017, 13:13
W nic nie gram bo:

;_;
shaxy do lorddan569 dodano: 17.06.2017, 18:27
W takim razie ,rada od studenta 4 roku ;]

knight83 dodano: 17.06.2017, 19:52
Kończę Nioh ale końcowe zadania zmuszają mnie by trochę pogrindowac. Na rozluźnienie odpaliłem od Horizon Zero Dawn które odpuscilem w połowie. Nie ukrywam ze czuje względem tej gry mieszane uczucia. Świat jest ładny, ale śmiesznie wyglądają te plemiona, i ta kamera pokazująca twarze podczas rozmów. Mam nadzieje ze z musze się aby ją skończyć. Edytowano 1 raz. Ostatnio: 17.06.2017, 19:53
knight83 do knight83 dodano: 17.06.2017, 20:17
Prubuje grać w Tekken 7 ale słaby transfer trochę mi to utrudnia. Czasem trafiają się płynne walki a czasem śmiesznie gra się po klatka. Spoko majonez nadal forma jest Jin wymiata; )
IC dodano: 17.06.2017, 21:33
Ratchet and Clank, Order 1886, Wipeout Omega Collection, Injustice2, Gran turismo 6 i trochę Puppetera.
KraZislaw dodano: 19.06.2017, 08:31
Mało brakowało a nie miał bym znowu za wiele do pisania w tym tygodniu. Na szczęście udało się pchnąć kilka tytułów.
Zacznę od uwielbianych przez Lau'a gier f2p :)

Warframe - dość udany tydzień grindu i dropów, i co tu wiele mówić jeden z dwóch najbardziej ogrywanych przezemnie tytułów w tym tygodniu.
Udało się pozyskać kilka ważnych części do awansu w syndykacie. Udało się zrobić kilkanaście runów na skarbce i pozyskać kilka mniej przydatnych modów.
a tak to grind, grind, grind. Tydzień zakończony failem po crashu gry po udanym samotnym 25 minutowym przetrwaniu na wysokich poziomach przeciwników. Well, nie zawsze
wszystko idzie po naszej myśli :)

Warthunder - cały tydzień zabierałem się za zmianę ustawień sterowania na proponowane przez kolesia wymiatającego w bitwach realistycznych i symulacyjnych. W końcu się
zabrałem i zrobiłem. Przystosowanie się do czołgów poszło dość sprawnie, nawet jedną dość dobrą bitwę rozegrałem więc tutaj przystosowanie się dało dobre efekty.
Jeśli chodzi o samoloty...no cóż, tryb realistyczny daje mi już popalić, miota mi samolotem jak szatan, a wykonanie startu, przelotu i lądowania graniczyło wczoraj z cudem, ale się udało. Link do moich męczarni (w tle może być słychać grających w teczkena 7mego) https(...)rvQqaq7o

Plants vs zombies 2 - broniłem się przed odpaleniem tej gry baardzo długo... no i mi się nie udało. Gra od strzała uderzyła mnie swoją zajebistością i tym że ejst niesamowicie wciągająca. Wydaje mi się, że balans postaci lekko kuleje bo peashooterem dostaję sromotny wpier**l od każdej "nowej" postaci. Gra z ekipą to coś niesamowitego :)

pCars - niewiele pojeździłem w tym tygodniu. Udało mi się zrobić jeden trening z axeMaltesse na torze Zolder - chyba nienawidzę tego toru bardziej niż Nordschleife, lub jest to kwestia tego, że nie nadaje się on do samochodów klasy GT3. Udało mi się również przejechać jeden event w karierze gdzie uderzył mnie na dzień dobry taki oto widoczek:

co prawda SS nie oddaje rzeczywistości a w ruchu gra świateł była niesamowita, promienie słońca przebijające się przez mgłe, opływające budynek na prostej start-meta. Ach. mam nadzieję, że jeszcze nie raz mnie zaskoczy. Na marginesie, w nocy z soboty na niedzielę zacząłem oglądać 24-godzinny wyścig Le Mans, później w niedzielę też prawie cały dzień oglądałem aż do końca. Wniosek...trzeba się tam kiedyś przejechać zobaczyć to na żywo :)

to chyba tyle z gier. Muzycznie? Był koncert Linkin Park, którego po wydaniu nanjowszej płyty bałem się jak cholera. Koniec końców było świetnie, nawet "popowe" piosenki z nowego albumu nie brzmiały tak źle na żywo, momentami jedynie nagłośnienie nie dawało rady - dźwięki odbijały się od ścian areny zlewając się w jedno i zagłuszając wokal. Jednak niejednokrotnie podczas koncertu dostawałem gęsiej skórki na niektóre dźwięki więc jestem jak najbardziej zadowolony :) Postanowiłem jeszcze tylko, że chyba zacznę na trybuny bilety kupować bo przy moich gabarytach niewiele widziałem przez wszystkich ludzi wyższych odemnie :)
Z muzyki teraz jeszcze przygotowanie do Foo Fighters na openerze za dwa tygodnie! https(...)KpFZ4cT8
KraZislaw do KraZislaw dodano: 19.06.2017, 10:43
skleroza nie boli...
było jeszcze Dark Souls 2 - dotarłem do Iron Keep, czerwień lawy i żółć ognia wypala moje oczy. Zabiłem już pierwszego bossa w tej lokacji, po nim w tym samym miejscu pojawił się prześladowca, też go ubiłem. Napieram dalej do przodu. i dobrze się bawię. Na każdym kroku gdy myślę że już się ogarnąłem i gra mnie nie zaskoczy pojawia się przeciwnik, który na jeden strzał mnie zabija....
Grzegorz [89.239.***.***] dodano: 21.06.2017, 14:29
Napisałem bardzo fajny post reklamowy, ale chochliki mi go ukradły, bo nie przeczytałem regulaminu... Edytowano 1 raz. Ostatnio: 22.06.2017, 00:19

Komentarze (16 opinii) Skomentuj