Ruszyła otwarta beta Gwinta! Czy autorzy są na dobrej drodze, aby przenieść minigrę znaną z trzeciego Wiedźmina w coś, co będzie światowym hitem?

Na początku mały wstęp dla osób kompletnie niewiedzących, czym jest Gwint. Jest to gra karciana stworzona przez polskie CD Projekt RED. Jej głównym założeniem jest takie dobranie kart w trzech odpowiednich rzędach, aby nasz ogólny wynik był wyższy niż wynik przeciwnika w trakcie dwóch rund. Do tego dochodzą wszelkie karty specjalne dające dodatkowe efekty. Jak widać, zasady są niezwykle proste i każdy powinien bez problemu opanować je na tyle, aby wygrać kilka rund w trzecim Wiedźminie. Czy lekko zmodyfikowane zasady w samodzielnym Gwincie nie komplikują niepotrzebnie tej produkcji?

Redzi pamiętali, że ich najnowsze dzieło to produkcja dla mas. Nowe zasady to zaledwie mały lifting, a gra bawi tak samo, jeśli nie jeszcze bardziej niż w przypadku oryginału! No i teraz pojedynki możemy toczyć zarówno w trybie dla pojedynczego gracza (choć w becie brak jeszcze zapowiadanej kampanii), jak i przeciwko innym graczom w trybie wieloosobowym. Zmiany, jakie zostały wprowadzone, to m.in. obecność dodatkowych punktów obrony. Od teraz każda karta może posiadać swoistą tarczę, chroniącą ją przed atakami wroga. W przypadku zaatakowania chronionej w ten sposób postaci nie tracimy punktów określających nasz wynik w grze. Wydawać by się mogło, iż takie proste urozmaicenie nie zmieni znacznie taktyk prowadzenia pojedynków. Zabawa jednak zaczyna się w momencie, gdy nasza karta posiada specjalną umiejętność, która przykładowo sprawia, iż po straceniu wszystkich punktów obrony wartość naszej karty się zwiększa. A jest to tylko jedna z wielu możliwości, jakie mogą nastąpić. Pojawia się zatem sporo nowych kombinacji w prowadzeniu starć.

Znaczne różnice znajdziemy również w działaniu znanych nam już kart. Część jednostek i umiejętności została wzmocniona, co sprawia, że w przypadku ogrywania samodzielnego Gwinta jesteśmy zmuszeni nauczyć się ich funkcji od początku. Nie raz widziałem, jak gracze w zupełnie nielogiczny sposób używali swoich kart, będąc pewnymi ich odmiennego działania znanego im z Wiedźmina 3. Po najechaniu na wybraną kartę poznajemy oczywiście jej właściwości, jednakże na ten moment uważam, że nie jest to do końca przemyślane. O wiele lepiej sprawdziłaby się jakaś przystępniejsza forma tych informacji. Teraz potrafi wyświetlić się nawet pięć okienek i każde zawiera tyle tekstu, iż nie zdążymy na spokojnie tego przeczytać, a najważniejsze i tak zawsze pozostanie tylko jedno z nich – to z podstawową funkcją. Jeśli autorzy nie zdecydują się na skrócenie opisów, powinni zająć się poprawą ich treści. Zdarzyły mi się karty, które nie robiły tego, na co wskazywał ich opis, co czasem komplikowało moją sytuację podczas gry. Przykład? Karta, która powinna dać mi możliwość pociągnięcia nowej z talii najzwyczajniej w świecie potrafi nie zadziałać. Irytujące są również ekrany ładowania. Mimo tego, że w miarę krótkie, to wyświetlają się pomiędzy każdą klikniętą opcją w grze. Chcemy stworzyć talię? Ładowanie. Chcemy wejść do sklepu? Ładowanie. Wracamy do głównego menu? Ładowanie. Czekamy nawet w miejscach, w których nawet nie spodziewamy się ekranu wczytywania.

Nowy Gwint będzie produkcją darmową i oznacza to mikrotransakcje. Polacy, tak jak i inni producenci tego typu gier, zarzekają się, że będzie możliwa gra bez bawienia się w żadne dodatkowe zakupy, więc pozwólcie, że przedstawię Wam, jak wygląda to na ten moment. Za każde wygrane dwie rundy otrzymujemy jeden z trzech „surowców” lub kartę. Za każdą grę przeciwnik może nam podziękować, co również zasila nasze zasoby. Od trzeciego poziomu mamy możliwość niszczenia kart i to też daje nam część zapasów do tworzenia lub kupna nowych kart. Sam preferuję talie Królestw Północy, więc pozbyłem się pozostałych kart, co od razu dało mi możliwość zakupu dwóch bardzo potężnych jednostek lub wielu pomniejszych i od początku gry mogłem stworzyć w miarę przyjazny dla mnie zestaw. Po kilku grach za to mogłem pozwolić sobie na zakup kilku „beczek”, czyli odpowiedników „skrzynek z Counter-Strike’a”. Z tychże beczek ponownie otrzymałem karty, które wzmocniły moją talię. Gdy znudzi nam się rozgrywka z innymi graczami, możemy rozegrać „wyzwania” przeciwko sztucznej inteligencji. Pojedynki te są dość wymagające, ale ponownie – otrzymujemy za nie spore ilości zapasów. W momencie, gdy piszę ten tekst, moje karty stale rosną na sile i nie wydaję na to ani złotówki, więc… jest dobrze!

Balans. Czytałem w Internecie opinie mówiące o tym, iż są taktyki, które umożliwiają znaczną przewagę nad innymi graczami. Oczywiście, że są. Do tej pory pamiętam, jak sromotnie przegrałem z przeciwnikiem, który posługując się JEDNĄ kartą jednostki tak potrafił nią operować i wzmacniać, iż moja armia była bez szans. Ale czyż nie o to chodzi w tego typu grach? Czy takie gry to właśnie nie „pojedynki taktyk”, jak to osobiście nazywam? W Gwincie musimy stale dostosowywać się do przeciwnika, przewidując jego ruchy. Trzeba też inteligentnie dobierać karty, jakimi zamierzamy grać. To od nas zależy, na co będziemy gotowi. Zaimponowała nam jakaś taktyka? Skopiujmy ją, ulepszmy albo nauczmy się, jak z nią wygrywać. Moim zdaniem to jest największa zabawa. „Hunt or be hunted”, cytując Franka Underwooda.

Wiele rzeczy wciąż może się zmienić. Stan techniczny Gwinta jest na słabym poziomie. Grafiki na kartach na pewno nie są w rozdzielczości 1080p, a możliwość oglądania animowanych kart imitujących efekt 3D poprzez obracanie padem traci na swoim uroku, gdy widzimy ich niewygładzone krawędzie. Gra na ten moment lubi się zacinać i uruchomienie konsoli ze stanu uśpienia powoduje błąd zamykający grę. Poruszanie się po Gwincie za pomocą lewej gałki jest niewygodne, ponieważ często się zacina. Z drugiej strony mamy świetnie działające serwery zawsze znajdujące graczy o zbliżonych umiejętnościach i dobry balans. Kilka rzeczy wciąż można poprawić lub doszlifować, ale ogólnie rzecz biorąc - Redzi są na dobrej drodze. Czy na premierę nie uświadczymy wymienionych błędów, a gra dalej będzie w miarę sprawiedliwa dla niepłacących graczy – to okaże się w przyszłości. Nie wiem jak Wy, ale ja mam do autorów zaufanie.

Skomentuj Komentarze (22 opinie)

Kamils37 [77.254.***.***] dodano: 28.05.2017, 09:45
Dostałem się na zamkniętą betę, dostałem za frajer Wiedzmin 2 zabójcy królów, lecz moc mojego lapka... Zawiesza się przy odpalaniu gwinta :D
lansalot dodano: 28.05.2017, 10:16
W nowej becie mozna zbierac karty? Fajnie. Poprzednia beta na ps4 zniechecila mnie tym ze od razu mialo sie dostep do wszystkich kart i nie bylo zajawki ze zbierania zasobow itd. Do tego ciezko bylo o odpowiedni dobor kart. Jak masz tylko jakas podstawke i z czasem dochodza ci nowe lepsze karty to latwiej jest o taktyke niz jak masz do wyboru wszystkie i z miejsca musisz rozkminic taktyke totalna
riddi_962 dodano: 28.05.2017, 11:56
Dobra rzecz, na pc gra się przyjemnie. Edytowano 1 raz. Ostatnio: 28.05.2017, 11:57
TCWolf82 dodano: 28.05.2017, 10:43
Choc bawilem sie znakomicie przy Gwincie to sama gra jestem srednio zainteresowany. Kupie bo trzeba wspierac Cyberpunk, a sam tytul bedzie bawil dosonale. Zmartwily mnie ekrany wczytywania co mnie troche dziwi w tak prostej grze. Moze to wyeliminuja bo dla mnie to ogromny minus.
fun do TCWolf82 dodano: 28.05.2017, 11:25
Co kupisz jak Gwint jest darmowa gra F2P... Cyberpanka finansują z ciagle dużych przychodów z W3. Co mnie zaskakuje, bo prognozuje premierę Cyberpanka w 2018 roku, Redzi pracują nad nią pełna para, a zyski maja na poziomie 50% przychodów, ostatnio ponad 40 mln zł w 1 kwartale.
riddi_962 do fun dodano: 28.05.2017, 11:57
Gwint właśnie ma być stałym źródłem dochodu dzięki mikropłatnościom.
xWinet dodano: 28.05.2017, 12:22
Bardzo mi się podoba talia nilfgardu i gra szpiegami, sam poniszczylem wiele innych kart z pozostałych talii żeby stworzyć zestaw który mi odpowiada :)
Marlice [109.173.***.***] dodano: 28.05.2017, 13:40
A na HS pograsz na PS4 z PC? Chyba nie. A na komórki/tablety pewnie wyjdzie z czasem wersja kompatybilna z PC tak samo jak HS :)
Sykacz dodano: 28.05.2017, 09:23
Spoko, tylko nie zostala poruszona najwazniejsza rzecz dla wielu graczy. Gra oferuje crossplay z pctami ale nie w ramach jednego konta. Pogramy w gwinta miedzy platformami, ale na osobnym koncie na PC i osobnym na PS4. Niestety, dla mnie to PORAŻKA.

Nie wiem jaki jest tego powod, ale domyslam sie ze problemem nie jest Sony, bo jakos w przypadku chociazby FF14 mozna grac na jednym koncie na PC i na PS4.

W czasach gdy grasz w Hearthsone na telefonie siedzac na kiblu i uzywasz tego samego konta co na PC jest to nie do pomyslenia niestety, bo nikomu sie nie chce dwa razy farmic tego samego.

Poza tym nie ukrywajmy predzej czy pozniej wsparcie dla PS4 sie skonczy. Patrz GTA online na Ps3 albo wspomniane wczesniej FF14. Takze wielu wybierze wersje na PC niestety........ Edytowano 1 raz. Ostatnio: 28.05.2017, 09:32
x1 [95.160.***.***] do Sykacz dodano: 28.05.2017, 10:08
OverWatch też nie oferuje jednego konta w ramach PC/PS4, ludzie się zapytali, czy można zrobić transfer, OW odpowiedział, że to całkowicie od nich nie zależy, bo nie mają dostępu do danych na serwerach Sony.
Sykacz do x1 dodano: 28.05.2017, 12:17
Ocerwatch jestem w stanie zrozumiec z uwagi na rozdzielenie myszek i klawiatur.
Etisekk do Sykacz dodano: 28.05.2017, 13:48

Sykacz napisał:

Ocerwatch jestem w stanie zrozumiec z uwagi na rozdzielenie myszek i klawiatur.

Ale mu nie chodził o grę online ps4 z PC tylko żeby wszystko nabijać na jedno konto :P.
Po co mieć 2 konta z 20 lvl jak można mieć jedno z 30 :P
Sykacz do Etisekk dodano: 28.05.2017, 15:00
Rozumiem, ale wytłumacz mi po co robić wspólne konto, skoro nie można grać razem. Bez sensu. Albo grasz tu albo tu. A w tym przypadku skoro można grać razem jest to aż dziwne, że nie ma jednego konta.
bodomek dodano: 28.05.2017, 18:06
Karty wyłożona na stół są za małe (mało na nich widać), sam stół też może zająć więcej miejsca. Zbyt dużo jest niewykorzystanego miejsca, przez co Gwint z W3 jest przyjemniejszy.
Sephi82 dodano: 28.05.2017, 11:00
Brak możliwości gry ze znajomym. Największy ból w wersji na PS4.
Dziq [79.184.***.***] do Sephi82 dodano: 28.05.2017, 11:50
Powiedz mi a jak sobie to wyobrażasz by grać ze znajomym przed jednym telewizorem i zarazem by nie zaglądać w sobie w karty ? Przecież to jest niewykonalne :)
xWinet do Dziq dodano: 28.05.2017, 12:15
Chodzi o grę ze znajomym online
Serpico997 [37.128.***.***] do Sephi82 dodano: 28.05.2017, 21:18
Przekaż swoją uwagę Redom za pośrednictwem adresu e-mail widocznego podczas ładowania bety Gwinta...
demola84 dodano: 29.05.2017, 09:09
Rozegrałem ponad 10 partii kartami północy i wygrałem...1 raz :/ Nie wiem czy jestem taki słaby (w wiedźminie dobrze mi szło) czy po prostu nie mam odpowiednich kart. Niby przeciwników dobiera mi adekwatnie do mojego poziomu, ale patrząc na karty zagrywane przez przeciwników nie mam szans na wygraną. Zauważyłem też że mało osób gra talią północy, może wynika to z skopanego balansu..
Duckingman [195.20.***.***] do demola84 dodano: 29.05.2017, 12:11
Królestwa Północy przynajmniej na początkowym etapie gry mogą być bardzo mocną talią. Wszystko zależy od umiejętności gracza. Osobiście gram m.in. właśnie talią KP i świetnie sobie radzę (drugą jest ST). Największym atutem tej frakcji jest łatwość w zbudowaniu talii która w całości się przewinie dzięki czemu jest 100% pewność na załadowanie wymyślonego comba czy też dobranie karty kontrującej combo przeciwnika.
golu78 dodano: 29.05.2017, 13:38
Gwinta we Wieśku uwielbiałem. Niestety, uważam, że samodzielna gra jest na tym etapie gorsza niż mini-gra w dzikim gonie. Chodzi mi głównie o interfejs. Malutka czcionka, małe karty, kijowy ekran wymiany kart przed grą i ich podglądu (nie widać na raz wszystkich kart) - moim zdaniem sporo popsuli...
Oby to były tylko przypadłości bety - choć ciężko sobie wyobrazić, by całkowicie zmienili interfejs (ale czcionki już w w3 poprawiali).
damiannasic do golu78 dodano: 29.05.2017, 20:49
Zgadzam się z Tobą, mini-gra z W3 sprawia o wiele więcej frajdy, wygląda lepiej i wydaje się być bardziej przemyślana(na pewno jest łatwiejsza w odbiorze). Samodzielny Gwint wydaje się być w pewnym sensie przekombinowany, a w dodatku to model Free To Play, którego nie trawię - dajcie mi przystępną cenę (jakieś 150PLN) kupię "całą" grę i będzie fajnie, a tak to raczej nie wydam nic i będę dostawał bęcki. :)

Komentarze (22 opinie) Skomentuj