Recenzja: Tekken 7 (PS4)

Tekken 7 pojawia się na PlayStation 4 po ponad dwóch latach od debiutu na automatach arcade. Machina reklamowa działała prężnie od wielu miesięcy, ale czy faktycznie możemy mówić o tym, że mamy do czynienia z powrotem króla gatunku?

W przypadku Tekkena 7 twórcy nie silą się na rewolucję. Zamiast tego udowadniają, że seria jej nie potrzebuje i wciąż świetnie sobie radzi z dopieszczonym niemalże do perfekcji znanym trzonem rozgrywki… chociaż ten na przestrzeni ostatnich odsłon doczekał się znaczących modyfikacji wymuszających odmiennego podejścia do walki. Zapomnijcie o systemie Bound z Tekken 6 i Tekken Tag Tournament 2. Tym razem narzędziem do przedłużania kombosów jest Tail Spin. Sprawia on, że niektóre ataki posyłają przeciwnika daleko przed nas w taki sposób, że możemy dokończyć serię zaplanowanej wcześniej akcji. Początkowo trudno było mi przyzwyczaić się do nowej mechaniki i byłem karany za nawyki z poprzedniczek. Ostatecznie jednak udało mi się to opanować i stwierdzam, że tytuł dzięki temu jest zdecydowanie lepiej zbalansowany pod względem gry ofensywnej/defensywnej. Kolejną znaczącą na polu walki nowością jest system Power Crush - każda postać posiada cios o takiej wartości, że przeciwnik nie może go przerwać swoimi atakami. Otrzymujemy wtedy obrażenia, ale nasza animacja zostaje wykonana. Jest to pomocne w sytuacji, gdy nie potrafimy znaleźć luki w ofensywie wroga. Funkcja nie jest przesadzona dzięki temu, że można ją karać chwytami i, jak wspomniałem, nie daje pełnej niewrażliwości

Dochodzimy do całkowicie przemodelowanego systemu Rage. Ten w poprzednikach zwiększał nasze obrażenia i powodowało to sytuacje, w których niektóre juggle’e potrafiły błyskawicznie zabrać ogromną część paska energii. Było to bardzo niesprawiedliwe i nie do końca przemyślane. Teraz Rage daje nam dostęp do jednorazowego użycia jednego z dwóch ataków. Rage Arts to odpowiednik Ultra Combo z serii Street Fighter – prostą kombinacją odpalamy potężny atak zabierający ponad 30% paska życia. Oczywiście użycie go na oślep skończy się zmarnowaną okazją i wystawi nas na kontrę, a obronić się przed nim jest wyjątkowo łatwo. Mechanika bardzo pomaga jednak w walce z osobami, które za bardzo na nas nacierają i nie przykładają szczególnej uwagi do obrony. Drugim atakiem jest Rage Drive, czyli okazjonalny cios dla bardziej wprawionych graczy. Powoduje on, że możemy wykonać "żonglerkę" przeciwnikiem niemożliwą do wyprowadzenia w innym przypadku. To tyle z najbardziej znaczących zmian.

System walki jest niezwykle emocjonujący i dynamiczny. Wyjątkowo proste łączenie poszczególnych ciosów w dłuższe kombinacje to swoista wizytówka serii Tekken. Nie inaczej jest w tym przypadku, dzięki czemu każdy pojedynek wygląda efektownie i sprawia masę frajdy. Tekken bawi bardziej niż kiedykolwiek, bo w przypadku siódmej odsłony mamy do czynienia z prawdopodobnie najbardziej dopieszczoną rozgrywką w historii serii, a na pewno jest to ścisła czołówka, z którą może konkurować jedynie Tekken 5: Dark Resurrection. Duża w tym zasługa debiutantów. Tworząc postacie, twórcy chcieli sprawić, aby gra nimi była przyjemna i prosta dla zwykłych graczy, a jednocześnie wystarczająco skomplikowana dla wyjadaczy. Muszę stwierdzić, że ta sztuka im się udała. Wśród nowych zawodników nie znajdziecie tak irytująco przesadzonej postaci jak niegdyś Bob. Jednocześnie są one zarówno łatwe do opanowania w rękach nowicjuszy, jak i śmiercionośne, gdy kontrolują je zawodowcy. Warto też wspomnieć o Akumie – występujący gościnnie bohater serii Street Fighter czuje się świetnie w nowym środowisku. Granie nim bardzo przypomina macierzystą serię, z której pochodzi, i wymaga kompletnie odmiennego podejścia niż reszta postaci. Spodobało mi się to i udowodniło, że twórcy mocno przyłożyli się do tego zawodnika. Jeśli chodzi o samą rozgrywkę, to nie znalazłem ani jednego elementu, który by mnie irytował lub wydawał się zepsutym. Pod względem walki Tekken zasiada na tronie gatunku i nie ma sobie równych na PS4.

Niestety nie można tego powiedzieć o innych elementach. Twórcy porzucili autorską technologię i skorzystali z popularnego silnika Unreal 4. Gra wygląda poprawnie, ale na standardowym modelu PS4 działa w nieco niższej rozdzielczości niż 900p. Oznacza to, że gra straszy niższą rozdzielczością, co przekłada się na rozmazany obraz. Dodatkowo Bandai Namco postanowiło nałożyć na obraz ziarnisty filtr często stosowany w filmach, przez co dodatkowo non stop straszy nas ziarnistość obrazu.. Widać to na pierwszy rzut oka, chociaż w ferworze walki nie ma większego znaczenia. Okupione jest to chęcią osiągnięcia stałej wartości 60 klatek na sekundę i faktycznie tak jest – gra nie zwalnia ani na sekundę. Trudno mi jednak odpędzić wrażenie, że twórcy nie do końca zoptymalizowali grę wizualnie i można byłoby z niej wyciągnąć znacznie więcej w sferze graficznej. Tytuł sprawdzałem również przez godzinę na PS4 Pro i tam obraz prezentuje się znacznie lepiej dzięki zauważalnie wyższej rozdzielczości Full HD. Odnośnie samej muzyki, to już kwestia totalnie subiektywna. Część utworów strasznie mi się spodobała, inne nie do końca przypadły do gustu z powodu nazbyt inwazyjnych rytmów elektronicznych. Cieszy obecność dodatku w postaci Jukebox - możecie dzięki niemu ustawić utwory z poprzednich części i wybrać, kiedy dokładnie mają się odtwarzać. Miła, przepełniona wielką dawką sentymentu funkcja.

Największą bolączką tytułu jest tryb sieciowy. Twórcy nie uniknęli problemów wieku dziecięcego. Tekken 7 na premierę ma zwalone dobieranie graczy. Mnóstwo osób cierpi na brak możliwości rozegrania nawet jednej walki w trybie rankingowym i sam do nich należę. Na szczęście z pomocą przychodzą znajomi i w prywatnym lobby gra działa świetnie, nie laguje i łączy natychmiastowo (no, czasem synchronizacja potrafi trwać nieco dłużej). Bardzo spodobał mi się również tryb sieciowych turniejów. W praktyce sprawdza się wyśmienicie, pozwalając toczyć jednocześnie kilka walk między graczami. Nie zmienia to jednak faktu, że gra wieloosobowa leży i wymaga natychmiastowych poprawek. Twórcy zapowiedzieli, że zmienią całkowicie system dobierania graczy – ale kiedy to nastąpi? Tego już nie wiemy.

Samotny gracz nie będzie miał też zbyt dużego wyboru wśród trybów gry. Twórcy zrezygnowali z klasycznych Team Battle i Survivala. Bardzo mnie to rozczarowało, bo uwielbiam wszelkie wariacje przetrwania w bijatykach, a i Team Battle było u mnie często odpalane na domowych spotkaniach. Wielka szkoda, że turnieje możemy rozegrać tylko sieciowo. Cóż, widać, że nawet twórcy Tekkena zdają się spychać lokalne granie na dalszy plan. Tryb arcade jest krótki i składa się z kilku walk, gdzie na końcu czeka nas starcie z jednym z dwóch bossów. Po jego przejściu nie odblokujemy zakończenia postaci. Te zostały zepchnięte do trybu story i... składają się zaledwie z jednej walki dla danego zawodnika, po czym dostajemy wybitnie słabą animację, trwającą przeważnie kilkanaście sekund. Jeśli byliście fanami renderowanych zakończeń swoich ulubionych postaci i podobały Wam się ich wątki poboczne, to Tekken 7 rozczaruje Was na całej linii. Historia skupia się wyłącznie na rodzinie Mishima, a dokładniej konflikcie między Kazuyą a Heihachim. Cała reszta została zepchnięta na bok jak nigdy dotąd.

Historia gry przedstawiona jest w formie długiego filmu, co przywodzi na myśl twórczość studia NetherRealm i ich ostatnie bijatyki w postaci Injustice oraz Mortal Kombat. Niestety sama fabuła jest nierówna. Przyznam się, że kilka scen było świetnych, ale ostateczna konkluzja historii i sam jej poziom pozostawia wiele do życzenia. Oczywiście Tekken nigdy nie stał opowieścią, ale jednak pod tym względem można było stworzyć coś znacznie lepszego. Narracja podzielona została na dwie perspektywy narracyjne - postaci dziennikarza, który stracił wszystko w wyniki konfliktu między Mishima Zaibatsu a Organizacją G, oraz Heihachiego i Kazuy'i. Nie rozumiem zamysłu nowego bohatera - wydawał mi się totalnie zbędny i niepotrzebnie spowalniał tempo poznawania historii. Potencjał tkwiący w przeszłości rodu Mishima i postaci Kazumi również nie został wykorzystany i te wątki potwornie mnie rozczarowały. Poza trybem fabularnym pozostają na dobrą sprawę tylko tryby Practice, Versus i Treasure Battle, gdzie poprzez toczenie kolejnych pojedynków zdobywa się skrzynki z elementami ubrań do trybu personalizacji i wbija rangi postaci. Czyli absolutna podstawa, która surowością może zniechęcić gracza niedzielnego, chociażby z powodu braku przejrzystego samouczka.

Tekken 7 jest świetną bijatyką i to prawdopodobnie najlepszy przedstawiciel gatunku na konsolach. Całość jest niesamowicie satysfakcjonująca i wciągająca - jednego dnia zdarzyło mi się spędzić z konsolą bite 12 godzin bez dłuższych przerw w graniu i wiem, że wynik ten niejednokrotnie powtórzę. Nie pamiętam, kiedy ostatnio czułem coś takiego podczas zabawy, ale najnowsza odsłona serii działa na mnie iście jak narkotyk. Niestety całość cierpi na poważne problemy wieku dziecięcego. Nie rozumiem, dlaczego po tak długim czasie przygotowywania portu i przełożeniu pierwotnej premiery o blisko pół roku, tytuł posiada tak rażące błędy z dobieraniem graczy. Jeśli nie macie znajomych z grą, to istnieje wielkie ryzyko, że z innymi osobami po prostu nie zagracie. Łatka jest tutaj natychmiastowo potrzebna. Mimo wszystko król wraca na tron - nie obyło się bez potknięć w postaci pewnych braków, ale fundament gry to dla wielu fanów spełnienie najskrytszych marzeń i klasa sama w sobie.

Ocena ogólna: 8.5

Sebastian Kasparek
Po wielu latach król wraca na tron - nie obyło się bez błędów, ale pod względem wzbudzanych emocji i satysfakcjonującej rozgrywki Tekken 7 obecnie nie ma sobie równych.
Tekken 7
Plusy
  • + Satysfakcjonująca i emocjonująca rozgrywka
  • + Świetny system walki
  • + Pula zawodników i nowi debiutanci
  • + Jukebox
Minusy
  • - Rozdzielczość na standardowym modelu PS4
  • - Poważne problemy z sieciowym dobieraniem graczy
  • - Nierówny tryb fabularny
  • - Brak trybów Survival i Team Battle

Skomentuj Komentarze (42 opinie)

sensei dodano: 05.06.2017, 10:59
Platyna poniżej 10h. Ja już zdobyłem.
jaro do sensei dodano: 05.06.2017, 11:17
no tak z 6h zajmuje :D
fLiPeRek21 do sensei dodano: 05.06.2017, 11:27
wpisuje ta gre na liste uzywek do kupienia za mniej niz £5 ;-)
sensei do jaro dodano: 05.06.2017, 11:33

jaro napisał:

no tak z 6h zajmuje :D

6h to przy założeniu, że wygrasz wszystkie walki, będziesz pomijał scenki przerywnikowe i uda Ci się za pierwszym razem połączyć w trybie online.
GregoroV dodano: 05.06.2017, 11:56
Dobra, wyważona recenzja, i wyjątkowo napisana przez kogoś kto wydaje się znać dobrze na temacie.
Ps Tryb świecowy? Pierwsza komunia się zbliża w tekkenie? Czy mają wyłaczyć prad w całym kraju?;p Edytowano 1 raz. Ostatnio: 05.06.2017, 11:58
Kiba dodano: 05.06.2017, 12:16
Bardzo dobra recka. Od siebie dodam, że nowi zawodnicy może pod względem gameplay są całkiem niezłe tak wizualnie i ich charaktery są po prostu nudne i bezpłciowe. Zupełnie nie rozumiem czemu Namco nie dodało takich weteranów jak Lei, Julia, Anna czy Jun a znalazło się miejsce dla takich śmiesznych postaci jak Kuma czy Panda( w dodatku zajmują one 2 sloty a nie jeden!). Tak jak wspomniałeś w recenzji: tryb story jest bardzo nierówny. Z jednej strony mamy świetne walki przepełnione akcją, a z drugiej ubogą treść. Kazumi, która w pewnym sensie reklamowała nową część nie odegrała większej roli w całym trybie fabularnym. Szkoda bo postać miała spory potencjał. Character episode to jakiś nieśmieszny żart...
Gamaplay w grze jest po prostu mega miodny. Spędziłem w grze już dobrych kilka/kilkanaście godzin i od samego początku świetnie się bawię. Jest trochę nowości, które zostały wymienione w tekście, które w niezbyt drastyczny sposób zmuszają nas do obrania nowych taktyk i stylu gry. Także niewiele zdadzą się zagrywki z poprzednich części.
Muzyka póki co nie specjalnie mnie urzekła. Jest kilka bardzo przyjemnych kawałków wpadających w ucho ale zdecydowana większość raczej mnie drażni i rozprasza podczas walki. Na szczęście twórcy dają nam możliwość wybrania dowolnego kawałka z wszystkich poprzednich części i dopasowania go do dowolnej planszy(chwała im za to :D).
Liczę jeszcze tylko, ze w przyszłości Namco doda kilku zaległych zawodników, jakieś moze retro plansze i kostiumy ^^
fun dodano: 05.06.2017, 12:35
Dosyć poważne minusy w treści i podsumowaniu recenzji, a ocena aż 8,5?! Czytając odebrałem grę na max. 7. Widać, że pisał fan serii, który nie mógł doczekać się premiery. Ja jednak wolę smoczą serię, chociaż MKX nie do końca mi się podoba i lubię ciągle wracać do MK9.
Laughter-XIII do fun dodano: 05.06.2017, 12:42
Cóż, ja nie uważam by tryb fabularny czy niższa rozdzielczość była poważnym minusem w bijatyce. Tryb sieciowy sam w sobie jest świetny i lepszy niż w TTT 2 - spędziłem w nim blisko 20h i 0 lagów lub rozłączeń. Problem jak opisałem w recenzji leży przy wyszukiwaniu (głównie walk rankingowych) skoro mam jednak alternatywę to po prostu gram i się cieszę rozgrywką.

Gorzej jakby minusem był system walki czy problem leżał w balansie lub jego błędach... Jak to ma miejsce w smoczej serii MK :) Edytowano 3 razy. Ostatnio: 05.06.2017, 12:43
GregoroV do fun dodano: 05.06.2017, 13:20

fun napisał:

Dosyć poważne minusy w treści i podsumowaniu recenzji, a ocena aż 8,5?! Czytając odebrałem grę na max. 7. Widać, że pisał fan serii, który nie mógł doczekać się premiery. Ja jednak wolę smoczą serię, chociaż MKX nie do końca mi się podoba i lubię ciągle wracać do MK9.

Nie zrozum mnie prosze źle, ale z perspektywy typowego gracza może troche racji. Ale bym napisał że z pozycji fana bijatyk powinno być 9/10 a może i 9,5. Wywarzona recenzja moim zdaniem. Tak singiel nie powala, to fakt, ale jak grasz w bijatyki to nie dla singla głównie. Singiel to może 2-4 godziny gry + "obczajenie" różnych trybów gry itp. Potem setki godzin w multi, kanapowym lub online. Nie będe ściemniał że to nie jest wadą tej gry, jest. Ale dobrze zrobili to co jest najwarzniejsze, system walki i kod sieciowy. Ok może ktoś powiedzieć że gra tylko w singla, no to może ta gra nie do końca jest dla niego. Edytowano 1 raz. Ostatnio: 05.06.2017, 13:21
Chmura [213.205.***.***] dodano: 05.06.2017, 13:30
Graj jest mega, niestety tak jak w recenzji problemy z siecia sa duze, meczu online 1v1 oraz rankingowego nie szlo zagrac za to wyszukuje turnieje online bez problemu jedynie trzeba uwazac na graczy ze slabym internetem ponizej 3 kresek nawet nie radze grac
PARKENS89 dodano: 05.06.2017, 13:54
Wszystko pięknie ale mega minus jest brak team battle i te walki rank... Mam nadzieje że team battle będzie dodany w jakieś aktualizacji albo dlc :P
porckypizgus dodano: 05.06.2017, 14:28
Survival mnie nigdy w żadnej bijatyce nie przytrzymał. ALE brak Team Battle to już jakaś kpina ! Mam nadzieję, że Harada weźmie to pod uwagę i dodadzą (oczywiście za FREE) łatkę. Może już nie teraz ale kiedyś na turniejach organizowanych u mnie lub kumpli Team Battle to podstawa. 8 VS 8 i oczywiście Random Choice ---> kupa śmiechu zwłaszcza jak komuś wylosowało słabe postacie.
slonik666 dodano: 05.06.2017, 14:55
przycebuluje sie jak bedzie za 80 dyszek. Niedzialjacy online to widze ze tradycja u japonskich patalachow :D
Popa dodano: 05.06.2017, 14:29
Rozumiem że koszmarnie długie loadingi to "nic wielkiego" ?
IC do Popa dodano: 05.06.2017, 14:31
Grałeś w T6? Chociaż z drugiej strony nie wiem jakie ps4 masz. Edytowano 1 raz. Ostatnio: 05.06.2017, 14:31
Popa do IC dodano: 05.06.2017, 14:46
Grałem. T5DR był ostatnim Tekkenem który nie miał problemów z loadingami. Czyżby Japończycy nie ogarniali UE4? (SF5 też ma problemy z loadingami). Edytowano 1 raz. Ostatnio: 05.06.2017, 14:48
Laughter-XIII do Popa dodano: 05.06.2017, 15:15
Około 20 sec to nie jest koszmarnie długi loading. TTT 2 również miał znacznie krótsze czasy wczytywania niż T6, który był jedyną grą w serii, gdzie było to faktycznie problematyczne. A i tak nie w każdej wersji, bo szybkość dysków UMD niewelowała ten problem na PSP. Edytowano 2 razy. Ostatnio: 05.06.2017, 15:17
Popa do Laughter-XIII dodano: 05.06.2017, 15:18
W bijatykach jest.
Laughter-XIII do Popa dodano: 05.06.2017, 15:47
Jest - jeśli potrafią sięgać 40 sec, a nie 20. Płyta blu-ray to nie kartridż. Dyskomfortu podczas grania nie odczułem z tego powodu.
Popa do Laughter-XIII dodano: 05.06.2017, 16:03
40 sec to już "totalna katastrofa" jeśli chodzi o bijatyki. 20 sec ciężko zaakceptować po tym jak grało się w bijatyki na DC/PS2, a także na PS3/PS4. Zresztą prędkość CD na PSX/PSOne była wolna, mimo to walki szybko się wczytywały. No ale stare Tekkeny na PSX (a także na PS2) były "dopieszczone" technicznie, czego nie można powiedzieć o T7. Edytowano 1 raz. Ostatnio: 05.06.2017, 16:06
Laughter-XIII do Popa dodano: 05.06.2017, 16:06
Cóż - skoro silisz się na porównania z poprzednikami, to ja wolę znacznie bardziej dopieszczony system walki niż czas wczytywania krótszy o 10 sec. Edytowano 1 raz. Ostatnio: 05.06.2017, 16:06
IC dodano: 05.06.2017, 10:45
Trophywho...hunterzy mogą dodać pół punkta za wyjątkowo łatwa platynę (jak tylko naprawią rankingowe).
Michał Kamil Terebus do IC dodano: 05.06.2017, 10:59
Mi się już udało ją wbić. Żeby zagrać ranking match. Trzeba wejść na listę graczy i czekać aż ktoś cię wyzwie, jak już wyskoczy info o walce, zatwierdzić i na bank połączy.
IC do Michał Kamil Terebus dodano: 05.06.2017, 11:02
Dzięki, spróbujemy.
axeMaltesse do Michał Kamil Terebus dodano: 05.06.2017, 13:44

Michał Kamil Terebus napisał:

Mi się już udało ją wbić. Żeby zagrać ranking match. Trzeba wejść na listę graczy i czekać aż ktoś cię wyzwie, jak już wyskoczy info o walce, zatwierdzić i na bank połączy.

Mi nie działa.
IC do axeMaltesse dodano: 05.06.2017, 18:14
Mi też nie. 15 minut czekałem na choć jedno wyzwanie.
Jaell Peerless dodano: 05.06.2017, 19:07
LEI WULONG!? Jak mogli nie dodać tej postaci??
KUKLUXKLAN [83.10.***.***] dodano: 05.06.2017, 19:10
od piątku nie śpie, gra jest W PYTE!
shaxy dodano: 05.06.2017, 15:10
Jeszcze swojej kopii T7 nie mam, dlatego pytanko do was. Jak wyglądają juggle w praktyce?
Bardziej to TT2? czy może T5?
Laughter-XIII do shaxy dodano: 05.06.2017, 15:17
Jest jeszcze inny, ale jakbym miał porównywać to jednak nieco bardziej bliżej mu do T5. Edytowano 1 raz. Ostatnio: 05.06.2017, 15:18
shaxy do Laughter-XIII dodano: 05.06.2017, 19:35
Dzięki wielkie, już się bałem że znowu tak jak w TT2 będą juggle, gdzie pada mogłeś odłożyć już jak ktoś cię wywalił w powietrze :D
Saqurado dodano: 05.06.2017, 18:16
Tak to jest jak się nie robi bety. Gra b. dobra, ale multi nawet nie tykam przez co całościowo nr 1 zostaje sfv. survival i triale dawały radę, tu nie bardzo jest co robić w singlu po za treningiem. Story śmieciowe, mogliby przeznaczyć czas na coś innego. To nie MK czy injustice, że nooby grajo w przygodę.
Nerobianco do Saqurado dodano: 05.06.2017, 19:54
Beta to już była przez dwa lata na automatach. Coś po drodze spartaczyli i tyle. Da się to obejść, czekając w match list, ale powinni to naprawić bardzo szybko.
sakkra dodano: 05.06.2017, 23:33
Mam wersję pc - więc z minusów usuwam rozdzielczość :) i problemy sieciowe, Tryb fabularny, survival i Team Battle mnie nie interesuje więc spokojnie mogę grze dać 9.5 :) mogło by być ciut więcej postaci - tag turnament 2 mnie rozpieścił tym względem :)
axeMaltesse dodano: 05.06.2017, 10:36
W ciągu tygodnia ma być latka na tryb świecowy... Podobno.
Fajna recka, dobrze, że chociaż pokoje działają, bo inaczej byśmy siedzieli na imprezie i grali w arcade. Myślałem, że więcej ujmiesz za sieć, ale ocena sprawiedliwa ;).
Musiol do axeMaltesse dodano: 05.06.2017, 10:43

axeMaltesse napisał:

W ciągu tygodnia ma być latka na tryb świecowy
Lepiej, żeby Namco łatało sieciową grę, nie świecową.
IC do axeMaltesse dodano: 05.06.2017, 10:50
Literówa tygodnia jeśli nie miesiąca.
Kiba do Musiol dodano: 05.06.2017, 12:03
Musiol jak zawsze czujny xD
drum5ik [78.8.***.***] do Musiol dodano: 05.06.2017, 13:13
Na Twoim miejscu przestałbym czepiać się ludzi i łapać ich za słówka - tym bardziej, że chwalą Twoją pracę niczego jej nie ujmując. Później nie dziw się, że ludzie wytykają Ci każdą pierdołę - z resztą - często słusznie... Nikt nie jest idealny, a Twojej działalności do ideału bardzo daleko. Może czas przejść na zasłużoną emeryturę i dać się spełniać komuś kto nie tylko z większą pasją podchodzi do gier, ale i szacunkiem do innych ludzi?
axeMaltesse do IC dodano: 05.06.2017, 13:45

IC napisał:

Literówa tygodnia jeśli nie miesiąca.

Słownik w komórce mocno ;)...
Musiol do drum5ik dodano: 05.06.2017, 19:03
A gdzie tutaj Axe mnie chwali, skoro nie ja pisałem ten tekst?

Uwaga, SPOILER!
[Pokaż]


A na emeryturę się nie wybieram, dziękuję za troskę. Pasją do gier mógłbym obdzielić połowę tutejszej społeczności a by mi jej jeszcze sporo zostało. Edytowano 1 raz. Ostatnio: 05.06.2017, 19:03
axeMaltesse do drum5ik dodano: 06.06.2017, 10:58
Nie czuje sie obrazony. Sprawa z literówkami to "long story", a i do Tyrana nic nie mam.
Dzieki za troske anyway ;)

Komentarze (42 opinie) Skomentuj

Zobacz grę w Bazie gier

Tekken 7

Tekken 7
  • Świat: 02.06.2017
  • Europa: 02.06.2017
  • Polska: 02.06.2017
  • Gatunek: Bijatyka, Bijatyka 3D
  • Liczba graczy: 1-2
  • Kontroler ruchu: nie
  • Grafika 3D: nie
  • Producent: Namco Bandai
  • Wydawca: Bandai Namco
  • Polski dystrybutor: Cenega Poland
  • Nie
Dodaj własną recenzję Oceń grę w Bazie gier